sobota, 4 lutego 2012

Noc Ósma.

   Nadeszła kolejna noc podczas której nie wiem, co ze sobą począć. Siedząc przed komputerem wspominam, rozmyślam, kalkuluję. Tak samo jest, gdy do późnych godzin nocnych doradzam moim znajomym, co mają począć, będąc na swoich ,,wielkich, nieogarniętych" zakrętach życiowych. Oczekują, że zawsze ich wysłucham. Nie ważne, po raz który dany problem jest roztrząsany. Nieważne również, czy mi się chce ich wysłuchać. Wiem, że beze mnie byłoby im ciężko. Dzięki nim czuję się potrzebna, chciana. Cieszę się, gdy czuję ich zaufanie, potrzebę  rozmowy z osobą, która zna odpowiedź na każde, nawet najdociekliwsze ich pytanie. Tylko czy tą osobą jestem ja? Albo są idiotami, albo zdesperowani, albo świetnie udaję dobre samopoczucie. Na pewno nie powierzyli by swoich tajemnic osobie, która .. No właśnie?! Dlaczego ludzie mi ufają?  Dlaczego myślę jedno, piszę drugie? Dlaczego ja nie mam osoby, której mogę się wyżalić, powiedzieć wszystko, nawet te największe, najbardziej znienawidzone przez ze mnie sekrety? Hm.. może dlatego, że jestem tchórzem. Przeszłość za bardzo boli, rany są zbyt świeże, by je znów rozdrapać. Za późno na poznawanie klasowej przewodniczącej. Nigdy nie będę na tyle odważna, by powiedzieć wszystko. I niech każdy o tym pamięta. Podobno mogę zachować milczenie. Wiem, że wszystko co powiem zostanie użyte przeciwko mnie.Trzeba iść dalej, lecz to co było, nigdy nie będzie mi zapominanie.

A więc, co masz mi dziś do powiedzenia?
xoxo, gossip girl.

The Rasmus - Last Waltz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz