Stoję wśród przyjaciół i widzę wszytko jakby w przyśpieszonym tempie, wszystko jest rozmazane, obrazy przewijają się zbyt szybko. Moje życie, takie jest dzień za dniem. Boję się, że utracę to co jest dla mnie najważniejsze, to co utrzymuje mój oddech w jednym rytmie. Patrzę, jak to co, kiedyś było stałe się zmienia, zmienia barwy, jak to co kiedyś przyprawiało mnie o łzy smutku teraz dodaje mi energii. A jednocześnie wprawia moje chore ambicje w zazdrość i poczucie niedowartościowania. Dlaczego ja jestem gorsza? Nie nie jesteś gorsza, po prostu jesteś inna, czekasz na kogoś, którego czas nadejdzie później. Dlaczego moje plany są jak mgiełka, chwilowe ?
Jesteś człowiekiem. To wszystko wyjaśnia.
Poczuj się kimś więcej niż szarą masą bez pomysłów. Poczuj się prawdziwą, realna sobą, którą masz głęboko w sercu. Nigdy nie zapominaj i nie żałuj swoich decyzji. Nie wstydź się uczuć. Powstań z głębin rozpaczy i nienawiści, by wreszcie pokochać, szczególnie samą siebie. Inni poczekają, a gdy wrócisz.. hmm.. to już będzie nasza słodka tajemnica.
Pewna osoba powiedziała : "Kochaj, nie pierdol". I nawet jeśli brzmi to bardzo poetycko tego życzę wszystkim, którzy budzą się z głębin swoich lęków.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz