poniedziałek, 20 lutego 2012

Noc Dziesiąta.

   Znów czuję się jak obserwator, oddzielony szklaną ścianą od moich bliskich, od nadchodzącej szkoły, od problemów dojrzewania. Niespecjalnie obchodzi mnie, jak się toczą losy mojej własnej telenoweli, niekończącej się historii o zagubionej, nieprzystosowanej do życia w dzisiejszych czasach, przewrażliwionej i na dodatek zakompleksionej dziewczynie z szarego, polskiego osiedla. Aczkolwiek martwię się, czy ta dziewczyna da sobie radę w przyszłości. Czy znajdzie pracę, pieniądze, szczęście, miłość i powietrze do oddychania? Czy wyjedzie, czy spróbuje się ratować tutaj? Czy pójdzie z prądem i zatraci siebie? 
  Dziewczyno, nie rób tego. Nie uciekaj przed tymi, którzy chcą Cię uratować z tej szklanej pułapki, nie bój się ich. Uwierz, że nie każdy człowiek chce Cię zniszczyć. 
  Dlaczego każdy przeżywa eksplozję emocji, a ja tylko ich namiastkę? Dlaczego nie mogę się uwolnić sama?

Sometimes I wish for falling, wish for the release
Wish for falling through the air to give me some relief
Because falling's not the problem, when I'm falling I'm at peace
It's only when I hit the ground it causes all the grief..

niedziela, 12 lutego 2012

Noc Dziewiąta.

   Życie jest jak bardzo kruchy lód - jeden fałszywy ruch i nagle znajdujesz się w fali problemów, wątpliwości. Jedno zdanie i najbardziej zaufane osoby odwracają się od Ciebie, właśnie wtedy, gdy ich potrzebujesz. Jedno słowo może wzbudzić tyle emocji, lecz dziś to tylko iluzja tego, co było przed potokiem zbędnych wyrazów. Najgorsze jest, gdy chcesz to skończyć, ale dalej drążysz, aż tracisz to co dla Ciebie było najważniejsze- zaufanie. Jak można zadąć od kogoś czegoś, czego nigdy mu nie ofiarujemy, bo liczą się układy, kalkujemy co nam się bardziej opłaca, często zapominamy. Wszystko, co było dla Ciebie , staje się dziwną, nierealną przeszłością, na którą z niedowierzaniem patrzysz zza swojego biurka. Tak bardzo bym chciała spróbować być kimś silnym, godnym zaufania,a przede wszystkim zdolnym do tych ludzkich uczuć, które ujawniają się tylko w późnych godzinach wieczornych, kiedy nikt nie widzi, kiedy to nikt nie posądzi Cię o chwile słabości. Niestety czasu nie da się cofnąć. By po prostu wszystko ładnie naprawić i wrócić do rzeczywistości, która na pewno przybrała by kolorów.


" Bo słuchać trzeba uważnie, a odpowiadać inteligentnie."

sobota, 4 lutego 2012

Noc Ósma.

   Nadeszła kolejna noc podczas której nie wiem, co ze sobą począć. Siedząc przed komputerem wspominam, rozmyślam, kalkuluję. Tak samo jest, gdy do późnych godzin nocnych doradzam moim znajomym, co mają począć, będąc na swoich ,,wielkich, nieogarniętych" zakrętach życiowych. Oczekują, że zawsze ich wysłucham. Nie ważne, po raz który dany problem jest roztrząsany. Nieważne również, czy mi się chce ich wysłuchać. Wiem, że beze mnie byłoby im ciężko. Dzięki nim czuję się potrzebna, chciana. Cieszę się, gdy czuję ich zaufanie, potrzebę  rozmowy z osobą, która zna odpowiedź na każde, nawet najdociekliwsze ich pytanie. Tylko czy tą osobą jestem ja? Albo są idiotami, albo zdesperowani, albo świetnie udaję dobre samopoczucie. Na pewno nie powierzyli by swoich tajemnic osobie, która .. No właśnie?! Dlaczego ludzie mi ufają?  Dlaczego myślę jedno, piszę drugie? Dlaczego ja nie mam osoby, której mogę się wyżalić, powiedzieć wszystko, nawet te największe, najbardziej znienawidzone przez ze mnie sekrety? Hm.. może dlatego, że jestem tchórzem. Przeszłość za bardzo boli, rany są zbyt świeże, by je znów rozdrapać. Za późno na poznawanie klasowej przewodniczącej. Nigdy nie będę na tyle odważna, by powiedzieć wszystko. I niech każdy o tym pamięta. Podobno mogę zachować milczenie. Wiem, że wszystko co powiem zostanie użyte przeciwko mnie.Trzeba iść dalej, lecz to co było, nigdy nie będzie mi zapominanie.

A więc, co masz mi dziś do powiedzenia?
xoxo, gossip girl.

The Rasmus - Last Waltz